<title_newspaper="Trybuna robotnicza">
<title_article="Żeromski prawdziwy">
<author_1="Andrzej Wydrzyński">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="2">
<date="1950-02-25">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Żeromski tworzył w okresie, kiedy burżuazja, resztki szlachty, ziemianie, młody, ale już sklerotyczny kapitał polski — zaczęły się wiązać w sojuszu przeciw rosnącej sile proletariatu, przeciw rozwarstwiającemu się (już w okresie pozytywizmu) chłopstwu.
Nie wnikając ze względu na charakter artykułu w głębsze przyczyny ekonomiczne i społeczne (one warunkują literaturę każdego okresu!) można postawić tezę, że literatura tzw. „Młodej Polski” jest odzwierciedleniem jej społecznego i moralnego chaosu, upadku mieszczaństwa, które nie umiało ani miało sił potrzebnych dla utrzymania władzy, okresu, w którym później reakcja opowiedziała się po stronie endecji, widząc w niej jedyną obronę przed możliwością rewolucji społecznej. Po tej stronie barykady opowiedział się pospiesznie również kler i na wszelki wypadek kułackie stronnictwa chłopskie.
Literatura tego na ogół żałosnego w dziejach historii literatury czasu — przyszła z pomocą burżuazji i mieszczaństwu w ich walce przeciw klasie robotniczej. Była odbiciem życia warstwy mieszczańskiej i jej rozkładu — ponieważ właśnie przez jej przedstawicieli była tworzona.
W takim układzie sił, odrębną pozycję zajmuje Stefan Żeromski. On jeden nie szukał przyczyny zła ani w niebie ani w rozrzuconych po świecie dzieciach szatana, nie szukał tej przyczyny w jakiejś bzdurnej biologicznej konieczności istnienia zła na tej biednej i umęczonej przez tylu głupców ziemi.
Żeromski istniejące zło znalazł w niesprawiedliwości społecznej, w sprzeczności interesów klasowych.
Na tę, tak zasadniczą cechę twórczości Żeromskiego zwrócił uwagę w naszej przedwojennej krytyce literackiej — Ignacy Fik; była to wyjściowa teza jego rozważań(4). Spróbujmy w krótkim szkicu streścić sens wywodów Fika — a tym samym przedstawić prawdziwego Żeromskiego.
Humanitaryzm i głęboka wrażliwość na ból i cierpienie, obudziły w Żeromskim obowiązek gorącego współczucia i nieustającego protestu. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>